Oszczędzają na dzieciach z domu dziecka!

Okazuje się, że w wielu domach dziecka dzieci otrzymują stare jedzenie, które powinno trafić do kosza!

na stolowce
Dzieci z domów dziecka stały się pożywką dla firm cateringowych, które oszukują na jedzeniu. Wychodzą z założenia, że dzieci i tak nie poskarżą się, że jedzenie smakuje inaczej niż zwykle.
Inspekcja Handlowa sprawdziła 83 wybrane losowo firmy  w całej Polsce i alarmuje o zmiany.
Okazało się, że aż 70 proc. firm cateringowych nie wywiązuje się z umów i oferuje jedzenie nienadające się do spożycia. Na stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów czytamy:
 
Zgodnie z umową firma cateringowa miała zapewnić szkole w tygodniu: 3 dania mięsne, 1 danie rybne i 1 danie jarskie, a także codziennie porcję warzyw i owoców oraz kompot. Tymczasem dostarczyła: 3 dania jarskie, 2 dania mięsne, raz marchewkę z groszkiem i 3 razy herbatę owocową.

Zgodnie z jadłospisem posiłek dla dzieci miał zawierać m.in. masło, kakao i sałatkę owocową z jogurtem naturalnym. Zamiast tego maluchy ze żłobka dostały: miks tłuszczowy, napój kakaowy typu instant i produkt jogurtopodobny.

Kontrolerzy znaleźli w magazynach firm cateringowych przeterminowane produkty, m.in.: twaróg śmietankowy – o 6 dni, mięso drobiowe – o 11 dni, szynkę wyborową - o 12 dni, kaszę manną BIO - o 35 dni, koncentrat mąki niskobiałkowej - o 173 dni.

Inspektorzy zauważyli nagminne dostarczanie przeterminowanych produktów, zaniżanie porcji, stosowanie tanich zamienników - chociażby mortadela zamiast szynki.
Zakłady, które poddano kontroli, dostarczały jedzenie w sumie do 282 szkół i szpitali, ale także do żłobków, przedszkoli, domów dziecka i domów opieki społecznej!
 
AMP
Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz