Lekarze podczas porodu przecięli główkę dziecku

Mały Carson Allen zmarł kilka godzin po narodzinach. Rodzice dowiedzieli się, że podczas cesarskiego cięcia lekarz przypadkowo naciął dziecku główkę.

noworodek-oiom

41-letnia Claire Smith ma dwoje dzieci: 18-letniego syna i 22-letnią córkę. W lipcu 2013 r. kobieta i jej partner Scott Allen oczekiwali narodzin małego Carsona. Ciąża była wysokiego ryzyka. W 30. tygodniu Brytyjce nagle odeszły wody i trafiła do szpitala. Spędziła w nim pięć dni, po których wypisano ją do domu. Trzy tygodnie później znów trafiła pod opiekę lekarzy, którzy zdecydowali o cesarskim cięciu.

Carson Allen przyszedł na świat w szpitalu Nottingham City Hospital, zmarł jednak z powodu krwotoku trzy godziny później. Wynik sekcji zwłok wykazał, że podczas cesarskiego cięcia lekarz przypadkowo naciął dziecku główkę skalpelem.

Rodzice zmarłego chłopca skierowali sprawę do sądu. W orzeczeniu lekarskim napisano jednak, iż śmierć była wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Matka musiała ponadto udowadniać, że nie jest winna śmieri syna. Rozpoczął się wieloletni spór sądowy z placówką.

Od początku do końca opieka nade mną była fatalna. Ale jakby utrata dziecka nie była wystarczająco bolesna, musiałam jeszcze przejść przez piekło, walcząc o udowodnienie, że nie mogłam zapobiec śmierci. To, jak zakończyło się życie mojego syna, jest niedopuszczalne. Odebrano mi szansę, by być matką dla Carsona – mówi Claire Smith.

W końcu sprawiedliwości stało się zadość. Po 4,5-letnim procesie uznano, że pacjentka nie została odpowiednio poinformowana o ryzyku związanym z procedurą. Uznano też, że śmierć synka nie była winą mamy.

Parze wypłacono odszkodowanie, ta sprawa dla rodziców nie jest jednak zamkniętym rozdziałem. Ból po utracie dziecka nigdy nie minie.

- Ciągle myślę o Carsonie. Każdego dnia chodzę na cmentarz. Chcę o nim pamiętać. Był z nami zaledwie chwilkę, ale na zawsze zostanie w moim sercu. Walczyłam dla innych dzieci, rodziców i rodzin, by nikogo innego nie dotknęła taka tragedia – wyjaśnia Claire Smith.

tw

 

Komentarze (0)

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz